Ewenement "tamtych" czasów. Oczywiście najlepsza prosto z torebki, chyba mało kto rozcieńczał w wodzie zgodnie z zaleceniami... :) A może się mylę? ;>
12.05.2009, 22:24 Cytuj | Zgłoś do moderacji
Krzysztof Berlińskiwyślij wiadomość
Patryk Durkawyślij wiadomość
DAWID NOWOSIELSKIwyślij wiadomość
Produkty spożywczePowspominaj smaki z młodych lat
BajkiMyszka Miki, Kot Filemon, Miś..
MuzykaOgólnie o muzyce z tamtych lat
Programy telewizyjneDziennik telewizyjny, Koło..
SeksmisjaDołącz do grupy fanów jednej z..Produkty spożywcze
| opis grupy: | Powspominaj smaki z młodych lat |
| założyciel grupy: | Agnieszka Macek |
| kategoria grupy: | Kuchnia |
| liczba członków: | 145 |
Łukasz J. napisał:
"Ewenement "tamtych" czasów. Oczywiście najlepsza prosto z torebki, chyba mało kto rozcieńczał w wodzie zgodnie z zaleceniami... :) A może się mylę? ;>"
-----------
Nie, ja nigdy nie rozcieńczałem, zawsze wysypywałem proszek na dłoń i zlizywałem ;P
Krzysztof ja też tak robiłam,albo lizaka tam wkładałam i razem z lizakiem jadłam. :)
13.05.2009, 13:28 Cytuj | Zgłoś do moderacjiPaweł Kobza napisał:
"Zapraszam do już toczącej się dyskusji.
http://mlodelata.pl/rozmowa/11/oranzada_w_woreczkach"
Zwracam uwagę, że oranżada w proszku i w woreczku to nie to samo :)
Taka oranżadka - pycha była! A sprzedawcy nieraz ją dawli dzieciom zamaiast śmiesznej,groszowej reszty.
30.05.2009, 19:08 Cytuj | Zgłoś do moderacjiŁoj !Tak...Palec się śliniło...do torebki i do ust...mniam...
30.05.2009, 19:30 Cytuj | Zgłoś do moderacjiA do tego miało się póżniej taki fajny,kolorowy zmacerowany paluszek .Pyszota :)
30.05.2009, 22:47 Cytuj | Zgłoś do moderacji
Oranzadka w proszku w prawie metrowej folijce.Pychotka,sama się rozcieńczała w buzi.
12.06.2009, 19:17 Cytuj | Zgłoś do moderacjiNajlepsza pod słońcem całe ubranie było umazane a najlepiej smakowała prosto z torebki,wiecie ze niedawno spotkałam w slepie podobny produkt (nazywał sie tak samo) i oczywiście kupiłam i po cichu zjadłam w taki sam sposób
13.06.2009, 08:58 Cytuj | Zgłoś do moderacji

