
Andrzej Słykwyślij wiadomość
Tadek Dwyślij wiadomość
Izabela Grudniewskawyślij wiadomość
Asia Xwyślij wiadomość
Produkty spożywczePowspominaj smaki z młodych lat
BajkiMyszka Miki, Kot Filemon, Miś..
MuzykaOgólnie o muzyce z tamtych lat
Programy telewizyjneDziennik telewizyjny, Koło..
SeksmisjaDołącz do grupy fanów jednej z..Szkoła
| opis grupy: | Wspomnienia ze szkoły |
| założyciel grupy: | MlodeLata.pl |
| kategoria grupy: | Szkoła |
| liczba członków: | 61 |
Moja Mama zawsze widziała wszystko szybciej więc nawet jak szła na wywiadówkę to problemów nie miałam. Ale pamiętam jak raz o jedynce nie powiedziałam to wtedy jak Mamuśka wróciła do domu miałam dym:-)
25.05.2009, 14:18 Cytuj | Zgłoś do moderacjiMoja wywiadówka wyglądała mniej wiecej zawsze tak samo. Blam, ale bardziej dla zasady.
Zresztą mi jakoś wszystko zwykle uchodziło na sucho - wyglądałam zresztą chyba jak grzeczne dziecko..
Kiedyś w 4 czy 5 klasie wybraliśmy się na wagary. Niestety nie wszyscy zwiali. przyłapała nas facetka od muzyki. Wszyscy dostali naganę - poza mną - bo pani uznała, że "Ady to tam ja nie widziałam, jej na pewno nie było" mimo, że przyznałam się do udziału w wagarach.
U mnie każda wywiadówka wiązała się z 2 tygodniowymi represjami w postaci kar ;P
Najgorsze były wywiadówki w lato, przez kilka dni mogłem oglądać podwórko i bawiących się kumpli tylko z okna.
Strasznie się bałem :P na szczęście zwykle kończyło się po 5 minutowej rozmowie i tyle :)
Ja jako grzeczne dziecko nigdy się nie bałam, bo nie miałam czego, a od gimnazjum już nikt nie chodził na wywiadówki, stwierdzili, że mam sobie sama radzić;]
Pomimo mojej nienagannej :P opinii w szkole, w gimnazjum moja wychowawczyni zadzwoniła do domu z informacją, że "Beata wzięła klasy i poszli na wagary". Przecież za rękaw ich nie ciągnęłam, ale cóż. W każdym razie wych. usłyszała w odpowiedzi: "No wiem, że mieli iść." I tyle;]
ja zazwyczaj nie
uczyłam się dobrze
tylko raz- bo wychowawczyni odkryła że byłam "rodzicem" jednego kolegi i pisałam mu wszytstkie usprawiedliwienia
udało mi się powiedzieć o tym tacie zanim poszedł do szkoły- opierniczył moją wych i rodziców kolegi że dali się tak zrobić
A ja nigdy nie miałem problemów z wywiadówkami. Trzeba się było uczyć zamiast włóczyć:-) A tu moja odznaka, którą dumnie nosiłem na piersi:-)
http://mlodelata.pl/eksponat/2153/wzorowy_uczen




