
Kartki na żywność - codzienność lat 80-tych
O tym, jak stan wojenny w Polsce wprowadzono
Używki w czasach PRL-u
Pierwszy pies PRL-u
Przysmaki z dzieciństwa
Klapki Kubota / Kuboty15.05.2009, 01:46Maciek Miszczuk
Telewizor Rubin14.05.2009, 20:17Beata Otawa
Buty Relax14.05.2009, 19:17Beata Otawa
Vibovit12.05.2009, 09:08Agnieszka Macek
Sklep PRL20.04.2009, 16:19Paweł Kłodowski
Bajki: stare – gorsze, nowe – lepsze?
Bajki – uczą, bawią, wychowują. Wraz z upływem czasu na ramówki wchodzą coraz to inne seriale animowane. Czy w przeciągu tych kilkudziesięciu lat zmienił się przekaz kreskówek?
Któż z nas nie oglądał bajek? Dla większości była to po prostu przyjemna forma spędzania czasu. Znaczna część małych widzów lubiła naśladować ekranowych bohaterów, urządzała scenki, organizowała zabawy. Obecnie, dostrzec możemy, że zmianie uległa nie tylko grafika, ale i fabuła kreskówek. Nie widzimy już tego samego co przed laty. „Atomówki”, „Młodzi Tytani” czy „Kotopies” są zupełnym przeciwieństwem „Zaczarowanego ołówka”, „Kubusia Puchatka”, „Muminków” czy bajek Disneya. Gdzież podziały się te wspaniałe produkcje? Czy ktoś jeszcze pamięta o „Bajkach z mchu i paproci”, „Reksiu” czy „Wilku i zającu”? Z przykrością dostrzegam, że większość dzisiaj emitowanych seriali animowanych zawiera dużą dozę agresji i przemocy. Bajki te – jeśli w ogóle można je tak nazwać, nie niosą żadnego pozytywnego przekazu, morału. Zastanawiam się więc jak dzisiejsze i przyszłe pokolenia mają wyrosnąć na mądrych ludzi, skoro wychowywane są na takich programach? Większość rodziców jest zbyt zajęta, aby dostrzec, co ogląda jego bezmyślnie wpatrująca się w ekran pociecha. Potem następuje wielkie zdziwienie, gdy okazuje się, że po obejrzeniu „Władców móch” dziecko ma problemy z ortografią. Dzisiejsze kreskówki nasycone przemocą i wulgaryzmem wywołują w dzieciach zachowania niepożądane, dlatego też odpowiednio dobrany repertuar z pewnością właściwie ukształtuje młodego odbiorcę. Miejmy nadzieje, że na ramówkach niebawem pojawi się coraz więcej kreskówek z przed lat i że rodzice będą zwracali większą uwagę na to, co ogląda jego dziecko.
Niezgrabnym językiem ? Co ma Pani na myśli ? Artykuł ma być konkretny, jasny i na temat. Powinien być zrozumiały dla każdego odbiorcy. A takowy jest. Jeśli chodzi o błąd w nazwie serialu, to zostanie on skorygowany w jak najszybszym czasie. :)
Teza słuszna, ale artykuł napisany niezgrabnym językiem. Dodatkowo, chodzi chyba o "Włatców Móch", a nie "Władców much" :) Nikt tu nie robi korekty?
Całkowicie zgadzam się z tą opinią. Ja wychowałam się na zupełnie innych bajkach niż dzisiejsze pokolenie. Nie rozumiem twórców bajek, którzy w swoich serialach zamieszczają przemoc, agresję. Tworzą z myślą o dzieciach ?